Motoryzacja zakwitła na Grochowie czy Kamionku?

Nie było wtedy wyraźnej granicy Grochowa, bo już następowała urbanizacja terenu. Wał na granicy dóbr Grochów, który był jeszcze zaznaczony w końcu XIX w. zanikł. Przebiegał on mniej więcej wzdłuż początkowego odcinka ul, Terespolskiej (obecnej) ukośnie w kierunku drogi fortecznej (Podskarbińskiej).

Brednie na stulecie Grochowa w Warszawie

W pierwszym zdaniu autor pisze, że nazwa dzielnicy została przyjęta po II wojnie. Nie bardzo wiadomo o jaką nazwę chodzi i jakie procesy do tego doprowadziły. Chodziło głównie o zasugerowanie, że to nazwa dzisiejsze j dzielnicy administracyjnej. Nie ma ani słowa o tym największym w Warszawie okręgu 17. Grochów, co sugeruje, że chodziło o zamaskowanie jego istnienia, bo to przecież nie Praga Pd.

Bo się ludzie przyzwyczaili czyli niechlujstwo

Co ich obchodzi to, że Dworek Grochowski znalazł się na Pradze i Gocławku? No nic – żeby było tak jak było. Może być hitlerowska nazwa, czy też opowiadanie, że bitwa grochowska była na Pradze. Zaprażanie nieprawdą Grochowa przy okazji inwestycji jest masowe. I nie dotyczy to hasło tylko PO, bo nawet patriotyczne i antykomunistyczne środowiska z PIS na czele nie mają zamiaru wspierać naprawy nazewnictwa.

Mamy nowość: zarondzianie (zamiast zaprażania) nieprawdą

Na starych zdjęciach podpisuje się to miejsce (nie odczuwano tego jako plac, bo nie było zabudowy!) jako skrzyżowanie Grochowskiej i Waszyngtona lub jak na zdjęciu powyżej, gdzie widać też, że komunikacja miejska nadal używała napisu WIATRACZNA, jak wtedy, gdy nie było nawet alei Waszyngtona. Po prostu wtedy ulica Wiatraczna była jedynym lokalizatorem miejsca na ul. Grochowskiej.

Rozważania o Grochowach Wielkim i Małym

Z punktu widzenia dzisiejszego miasta ważne są tylko nazwy Grochów Wielki i Mały, które powinny być użyte do nazwania obszarów MSI, błędnie nazwanymi Gocławek (gdzie Gocławka tylko troszkę) i Grochów. Niestety, ale autorzy nie oparli się na źródłach od lat mało znanych. Nie chciało im się, albo też oparli się na planach urzędowych (geodezyjnych), gdzie można spotkać jeszcze większe błędy niż wyżej opisane.