Nonszalancja praska

Kupiłem książkę Daniela Nalazka Z dziejów komunikacji (seria Echa Dawnej Warszawy), bo przecież i ja zawsze się zajmowałem komunikacją i Warszawą.

Bajzel nazewniczy na Trasie Armii Krajowej

Istotnie, nazwa, pochodząca zawsze od nazwy ulicy składowej wprowadza zamęt. Początkowo to była trasa mostu Toruńskiego, którego nazwa pochodziła (na odwal się) od sąsiedniej ulicy Toruńskiej. Weszła ona w skład Trasy, która stała się Toruńską.

Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (I)

Tak więc należy wyrzucić do kosza obecny projekt (niestety, także wpisać w straty pół kosztów stacji Stadion) i jak najszybciej podjąć prace nad projektem spełniającym warunki: możliwość pokonywania przeszkód i komunikowania ważnych generatorów ruchu przez metro oraz współpracy systemów. Każdy błąd w tej kwestii kosztuje miliardy i trwa przez pokolenia generując kolejne trudności.

Współmierność części Warszawy a sąd okręgowy na Gocławiu.

Jak widać kontynuowano tu nazywanie Warszawy zachodniej – Warszawą, a wschodniej – Warszawą-Pragą, co od razu pokazało, że tradycja niewspółmierności ciągle żyje. Ciekawy jest ten wtręt, że oba sądy są w Warszawie! Co to znaczy? Czy w Warszawie w sensie sądu dla Warszawy, czy też w Warszawie w sensie umiejscowienia w budynku lewobrzeżnym, ciągle tym samym?

Rzekoma odpowiedź na interpelację radnego Pawła Lecha z 13 grudnia….

Jestem oburzony treścią odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Lecha dotyczącą przecież ważnych spraw miasta. Jest to standardowe pismo zbywające, jakich dziesiątki dostaję od instytucji – także miejskich – w różnych sprawach. W skrócie ich schemat to wyjaśnianie tego, o czym wiadomo, że wiemy, po czym to co zawsze pisze ZDM w tych sprawach, co jest często nieprawdą, a następnie skierowanie sprawy nigdzie, czyli do dzielnicy, która nawet nie robi tego, co może.