Grochów II czyli Wielki – streszczenie prezentacji w Komisariacie XVII (czyli 17)

Jeszcze kolej wąskotorowa jabłonowska miała w rejonie ulicy Zakole stację Grochów II i zajezdnię (remizę) koło niej – wzdłuż dzisiejszej alei Stanów Zjednoczonych. Wraz ze zniknięciem kolejki, po wojnie – znikła stacja oraz nazwa Grochów II. Używała tej nazwy firma organmistrzowska Kamińskiego z ulicy Mlądzkiej.

Jak się niepotrzebnie promuje złą nazwę Praga Pd. – zamiast wygaszać…

Wszyscy powinni serio nawiązywać do działań naszych przodków z Towarzystwa Przyjaciół Grochowa, którzy przyłączali okręg 17 w Grochowie do Warszawy w 1916 r. Tymczasem zarząd dzielnicy wcale nie rozumie, że w reprintowanej przez nich książce Grochów – przedmurze Warszawy są ważne dane, które powinny mieć dalszy ciąg w dzisiejszym czasie. Traktują sprawy bitwy grochowskiej jako kwiatek do kożucha i odgrywają huczne obchody rocznic.

Współmierność części Warszawy a sąd okręgowy na Gocławiu.

Jak widać kontynuowano tu nazywanie Warszawy zachodniej – Warszawą, a wschodniej – Warszawą-Pragą, co od razu pokazało, że tradycja niewspółmierności ciągle żyje. Ciekawy jest ten wtręt, że oba sądy są w Warszawie! Co to znaczy? Czy w Warszawie w sensie sądu dla Warszawy, czy też w Warszawie w sensie umiejscowienia w budynku lewobrzeżnym, ciągle tym samym?

Co by było gdyby nazewnictwo prawobrzeżne rozwijało się prawidłowo?

Przy powiększaniu Warszawy pod okupacją niemiecką, w 1916 r. dokonano przemianowania cyrkułów na okręgi (nazwa występowała wcześniej, bo przecież ciculus to okrągły, obok rosyjskiego uczastok goroda, czyli część miasta): 14. Praga Pn. I odmiana (powinno być Praga) i 15. Praga Pd. I odmiana (powinno być Skaryszew ). Utworzono okręgi nowe, na terenach przyłączanych – m. in. 17. Grochów, największy w Warszawie, bliski powierzchniowo obecnej Pradze Pd. (czwarta odmiana).

Niedorzecznik Praski

Tytuły gazetek, witryn czy profili w internecie są z gatunku sabotujących, a nawet działających na szkodę dzielnicy. Ja piszę Grochów nie Praga Pd., a oni – Grochów (czy coś innego) - Praga Pd. Nieraz pisałem jak powinno się postępować z absurdalną nazwą Praga Pd., żeby zmienić obyczaje, ale widać, że jest cała masa ludzi, którym bajzel nie przeszkadza.

Dzięki burmistrzowi Kucharskiemu co lekceważy

Pomijanie tego milczeniem uważam za krok nieprzyjazny i podtrzymujący bałagan nazewniczy wynikający z czasów komuny i niechlujstwa bieżącego. Teren dzielnic w większości należał przed wojną do okręgu Grochów - największego w Warszawie. Nie ma żadnego powodu, żeby to pomijać, pogłębiać bałagan i ośmieszać waszą firmę. Słowo Praga nie jest jedyną nazwą na prawym brzegu i naprawdę nic nie ma wspólnego z przystankiem Alaska.”