Dziś rocznica rozporządzenia o rozszerzeniu Warszawy

8 kwietnia 1916 r. to data rozporządzenia Hansa von Besselera o rozszerzeniu granic Warszawy. Było to ponad pół roku po wyjściu Rosjan z Warszawy (5 sierpnia 1915 r. już ich nie było). Sprawa ta była rozważana wcześniej, m. in. przez prezydenta Starynkiewicza, gdyż Warszawa dławiła się w okowach twierdzy i zakazu budowy na jej przedpolu.

Jak się niepotrzebnie promuje złą nazwę Praga Pd. – zamiast wygaszać…

Wszyscy powinni serio nawiązywać do działań naszych przodków z Towarzystwa Przyjaciół Grochowa, którzy przyłączali okręg 17 w Grochowie do Warszawy w 1916 r. Tymczasem zarząd dzielnicy wcale nie rozumie, że w reprintowanej przez nich książce Grochów – przedmurze Warszawy są ważne dane, które powinny mieć dalszy ciąg w dzisiejszym czasie. Traktują sprawy bitwy grochowskiej jako kwiatek do kożucha i odgrywają huczne obchody rocznic.

Współmierność części Warszawy a sąd okręgowy na Gocławiu.

Jak widać kontynuowano tu nazywanie Warszawy zachodniej – Warszawą, a wschodniej – Warszawą-Pragą, co od razu pokazało, że tradycja niewspółmierności ciągle żyje. Ciekawy jest ten wtręt, że oba sądy są w Warszawie! Co to znaczy? Czy w Warszawie w sensie sądu dla Warszawy, czy też w Warszawie w sensie umiejscowienia w budynku lewobrzeżnym, ciągle tym samym?

Co by było gdyby nazewnictwo prawobrzeżne rozwijało się prawidłowo?

Przy powiększaniu Warszawy pod okupacją niemiecką, w 1916 r. dokonano przemianowania cyrkułów na okręgi (nazwa występowała wcześniej, bo przecież ciculus to okrągły, obok rosyjskiego uczastok goroda, czyli część miasta): 14. Praga Pn. I odmiana (powinno być Praga) i 15. Praga Pd. I odmiana (powinno być Skaryszew ). Utworzono okręgi nowe, na terenach przyłączanych – m. in. 17. Grochów, największy w Warszawie, bliski powierzchniowo obecnej Pradze Pd. (czwarta odmiana).

Niedorzecznik Praski

Tytuły gazetek, witryn czy profili w internecie są z gatunku sabotujących, a nawet działających na szkodę dzielnicy. Ja piszę Grochów nie Praga Pd., a oni – Grochów (czy coś innego) - Praga Pd. Nieraz pisałem jak powinno się postępować z absurdalną nazwą Praga Pd., żeby zmienić obyczaje, ale widać, że jest cała masa ludzi, którym bajzel nie przeszkadza.