Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (I)

Tak więc należy wyrzucić do kosza obecny projekt (niestety, także wpisać w straty pół kosztów stacji Stadion) i jak najszybciej podjąć prace nad projektem spełniającym warunki: możliwość pokonywania przeszkód i komunikowania ważnych generatorów ruchu przez metro oraz współpracy systemów. Każdy błąd w tej kwestii kosztuje miliardy i trwa przez pokolenia generując kolejne trudności.

Źródło bajeczki o trasie Łazienkowskiej Starzyńskiego

Tak więc nie było żadnej trasy Łazienkowskiej Starzyńskiego (jak to już pisałem), a jedynie prof. Suchorzewski i inni nadinterpretowali, to co widać w tej książce. Dzielnica prawobrzeżna wtedy była traktowana jako przemieście i to otoczone planowaną od XIX w. obwodnicą kolejową oraz lotniskiem. Główną trasą dojazdową do centrum miała być trasa mostu Poniatowskiego, do które miała dojść ul. Ostrobramska, potem częściowo nazwana Radiową.