Więcej o projekcie sieci metra, który pokazuję od lat

Znalazłem wyraźniejszy plan projektowanej sieci metra z 1975 r., którego szkic publikowany przed laty w książce o kolejach miejskich wielokrotnie omawiałem. Tu widać dokładnie skąd się wzięła stacja podwójna Stadion Narodowy. Miała być początkowo rzeczywiście rozgałęźna. Obecnie jest tylko miejscem styczności linii.

Bliższy rodowód projektu linii metra na Gocław i Grochów

Jak pisałem: punkty wygodnego przesiadania z koleją aglomeracyjną muszą być podstawą, gdyż inaczej ruch skupia się na pojedynczych liniach metra bo brak jest relacji przesiadkowych. Powinny być one generatorami ruchu, ale też lepszego rozkładu potoków pasażerskich. Jest to tym bardziej ważne przy skromnej sieci metra, jak w Warszawie.

Linia średnicowa u progu kolejnej znaczącej modernizacji

Temat ten dotyczy także prawobrzeża, więc i tu publikuję. Poza tym przypominam, że blogi nie dotyczą ciewawostek, a historii Warszawy i zasad eksploatacji. Jak widać jednak rzadko kto sięga do wieloletniej treści i wiedzy tam zawartej. Ciągle za to znajdują się tacy, którzy mają pretensje o to, że ostysatnie zdjęcie lub zdanie jest dla nich za trudne?

EKSPLOATYKA * TEROTECHNIKA

Miasto Jest Nasze tryumfalnie ogłosiło, że jego, a raczej przez nie odgrzany projekt ustanowienia stacji kolejowej w rejonie ul. Brackiej (dziś już ma to być pod Rondem de Gaulle’a jak w Paryżu) będzie rozważany przez projektantów modernizacji linii średnicowej w Warszawie. Obsesja na punkcie tego przystanku przypomina tę na temat przesunięcia stacji Stadion na wiadukt Targowej, mimo że jego odległość od następnego (Dw. Wschodni) jest tam za mała i że są tam łuki, na których przystanku być nie powinno. PKP Polskie Linie Kolejowe najpierw kręciły, a potem przyjęły to myślenie!

Drogi
dojścia do stacji aglomeracyjnych i metra (kolei miejskich) nie
powinny przekraczać 500 m, ale przecież bywają warunki lokalne,
gdzie jest konieczna odległość ciut większa. Przystanek Powiśle
znajduje się 500 m od brzegu Wisły i naprawdę nie ma żadnego
powodu by go do niej przysuwać. Faktyczna możliwość dojścia (i
dojechania) do niego z obszaru zabudowy to 300 m. Dojście do…

View original post 766 słów więcej

Bo się ludzie przyzwyczaili czyli niechlujstwo

Co ich obchodzi to, że Dworek Grochowski znalazł się na Pradze i Gocławku? No nic – żeby było tak jak było. Może być hitlerowska nazwa, czy też opowiadanie, że bitwa grochowska była na Pradze. Zaprażanie nieprawdą Grochowa przy okazji inwestycji jest masowe. I nie dotyczy to hasło tylko PO, bo nawet patriotyczne i antykomunistyczne środowiska z PIS na czele nie mają zamiaru wspierać naprawy nazewnictwa.