Trasa Łazienkowska pączkująca

22 VII stanął pawilon zawierający makietę Trasy Łazienkowskiej. Była bardzo duża, miała 8 metrów długości. Przez cały okres budowy cieszyła się wielkim zainteresowaniem.

Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (II)

Wymuszona sytuacja powoduje (trzeba zachować łuki itp.) odsunięcie odcinka na Nowej Pradze pod Strzelecką i wadliwe skrzyżowanie z koleją aglomeracyjną. Wraz z wymianą wiaduktu na taki z jazdą dołem, daje to dalsze konsekwencje, w tym twierdzenia, że stacja Rondo Żaba jest niepotrzebna, bo za blisko!

Redaktor Osowski: Trzaskowski w metrze z PRL-u (I)

Tak więc należy wyrzucić do kosza obecny projekt (niestety, także wpisać w straty pół kosztów stacji Stadion) i jak najszybciej podjąć prace nad projektem spełniającym warunki: możliwość pokonywania przeszkód i komunikowania ważnych generatorów ruchu przez metro oraz współpracy systemów. Każdy błąd w tej kwestii kosztuje miliardy i trwa przez pokolenia generując kolejne trudności.

Współmierność części Warszawy a sąd okręgowy na Gocławiu.

Jak widać kontynuowano tu nazywanie Warszawy zachodniej – Warszawą, a wschodniej – Warszawą-Pragą, co od razu pokazało, że tradycja niewspółmierności ciągle żyje. Ciekawy jest ten wtręt, że oba sądy są w Warszawie! Co to znaczy? Czy w Warszawie w sensie sądu dla Warszawy, czy też w Warszawie w sensie umiejscowienia w budynku lewobrzeżnym, ciągle tym samym?

Droga forteczna przez Grochów Wielki i Utratę

Fragment południowy ul. Księżnej Anny jest ulicą ślepą, z zachowanymi kocimi łbami. To oryginalna droga forteczna! Przegradzają ją nasypy kolejowe zbudowane w czasie modernizacji węzła kolejowego. Nikt wtedy nie pomyślał, że powinien być tu tunel, aby nie oddzielać dzielnic Warszawy i zapewnić jej równomierny rozwój. Powstawała grochowska bariera kolejowa - 6,5 km.

Źródło bajeczki o trasie Łazienkowskiej Starzyńskiego

Tak więc nie było żadnej trasy Łazienkowskiej Starzyńskiego (jak to już pisałem), a jedynie prof. Suchorzewski i inni nadinterpretowali, to co widać w tej książce. Dzielnica prawobrzeżna wtedy była traktowana jako przemieście i to otoczone planowaną od XIX w. obwodnicą kolejową oraz lotniskiem. Główną trasą dojazdową do centrum miała być trasa mostu Poniatowskiego, do które miała dojść ul. Ostrobramska, potem częściowo nazwana Radiową.