Brednie na stulecie Grochowa w Warszawie

W pierwszym zdaniu autor pisze, że nazwa dzielnicy została przyjęta po II wojnie. Nie bardzo wiadomo o jaką nazwę chodzi i jakie procesy do tego doprowadziły. Chodziło głównie o zasugerowanie, że to nazwa dzisiejsze j dzielnicy administracyjnej. Nie ma ani słowa o tym największym w Warszawie okręgu 17. Grochów, co sugeruje, że chodziło o zamaskowanie jego istnienia, bo to przecież nie Praga Pd.

Linia średnicowa u progu kolejnej znaczącej modernizacji

Temat ten dotyczy także prawobrzeża, więc i tu publikuję. Poza tym przypominam, że blogi nie dotyczą ciewawostek, a historii Warszawy i zasad eksploatacji. Jak widać jednak rzadko kto sięga do wieloletniej treści i wiedzy tam zawartej. Ciągle za to znajdują się tacy, którzy mają pretensje o to, że ostysatnie zdjęcie lub zdanie jest dla nich za trudne?

EKSPLOATYKA * TEROTECHNIKA

Miasto Jest Nasze tryumfalnie ogłosiło, że jego, a raczej przez nie odgrzany projekt ustanowienia stacji kolejowej w rejonie ul. Brackiej (dziś już ma to być pod Rondem de Gaulle’a jak w Paryżu) będzie rozważany przez projektantów modernizacji linii średnicowej w Warszawie. Obsesja na punkcie tego przystanku przypomina tę na temat przesunięcia stacji Stadion na wiadukt Targowej, mimo że jego odległość od następnego (Dw. Wschodni) jest tam za mała i że są tam łuki, na których przystanku być nie powinno. PKP Polskie Linie Kolejowe najpierw kręciły, a potem przyjęły to myślenie!

Drogi
dojścia do stacji aglomeracyjnych i metra (kolei miejskich) nie
powinny przekraczać 500 m, ale przecież bywają warunki lokalne,
gdzie jest konieczna odległość ciut większa. Przystanek Powiśle
znajduje się 500 m od brzegu Wisły i naprawdę nie ma żadnego
powodu by go do niej przysuwać. Faktyczna możliwość dojścia (i
dojechania) do niego z obszaru zabudowy to 300 m. Dojście do…

View original post 766 słów więcej

Do Ząbek czyli na Gocław

EKSPLOATYKA * TEROTECHNIKA

Z prawdziwym
przerażeniem czytam, że jednak miasto Warszawa chce realizować
absurdalny projekt linii do Ząbek zawiniętej do tyłu na Gocław,
nie przyjmując żadnej wiedzy na ten temat i ukrywając ją przed
mieszkańcami. Ci ostatni po prostu nie rozumieją tego co się
dzieje, bo malutkie schemaciki otoczone nibyekspertyzami rządzących
są dla nich za trudne. Nikt nie musi być analitykiem z natury. No
i się zachwycają, że „będą mieli metro” – jakąś stację
koło domu.

Ja widzę to na
szerszym tle: w każdej sprawie Miasto i jego agendy odpisują w
stylu „i odczep się”, albo nabiera wody w usta. Taki jest
zresztą biurokratyczny styl wielu pism urzędowych różnych
instytucji, gdzie odpowiedzi udzielają osoby niekompetentne, które
potrafią każdego eksperta spławić. Dla nich to co piszę tu i nie
tylko to nie konsultacja. Takie zachowania nie zależą to od opcji
politycznej. Panuje właściwie zmowa milczenia.

Nadzieję budzi
jedynie to, że niektóre organizacje (i ludzie)…

View original post 456 słów więcej

Skaryszew w Warszawikii „poprawiony” przez „encyklopedystów” (II)

W okresie od 1835 do 1852 roku zlikwidowana została twierdza Praga, a teren dawnego Skaryszewa pozostał, do czasów nowej urbanizacji, ugorem. Ponadto, teren ten był narażony– do czasu gdy zaczęto umacniać brzegi - na podmywanie przez Wisłę, co znacznie zmniejszyło jego teren. Wówczas, m. in. teren dawnego rynku znalazł się na terenie obecnego Portu Praskiego.

Skaryszew w Warszawikii „poprawiony” przez „encyklopedystów” (I)

Ponieważ przez lata nie było dobrych informacji o Skaryszewie warszawskim, musiałem zrobić poważne studia na jego temat. Wykorzystałem to do napisania artykułu na ten temat w Warszawikii (w Wikipedii nie dało się wprowadzić nawet drobnych zmian). Chciałem, żeby go ktoś jeszcze poprawił, bo ja nie umiałem, no i ktoś poprawił stosując absurdalne obyczaje i naginając do swojej niewiedzy.

Reurbanizacja Skaryszewa w XIX w. a Praga i kolej

Na planie widać pierwotny projekt kolei petersburskiej (miała dochodzić w rejon rogatek petersburskich!) wskazany zieloną strzałką, którą ktoś dorysował. Czerwona linia – wskazana filetową strzałką - pokazuje jednak przebieg później realizowany. Widać chęć wprowadzenia jej na most (Kierbedzia był budowany jako kolejowy!) i do miasta – do styku z koleją Wiedeńską.

Rzekoma odpowiedź na interpelację radnego Pawła Lecha z 13 grudnia….

Jestem oburzony treścią odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Lecha dotyczącą przecież ważnych spraw miasta. Jest to standardowe pismo zbywające, jakich dziesiątki dostaję od instytucji – także miejskich – w różnych sprawach. W skrócie ich schemat to wyjaśnianie tego, o czym wiadomo, że wiemy, po czym to co zawsze pisze ZDM w tych sprawach, co jest często nieprawdą, a następnie skierowanie sprawy nigdzie, czyli do dzielnicy, która nawet nie robi tego, co może.