Przeraża jak uzasadnia się kolejne odsyłanie w niebyt obwodnicy Pragi (odcinek Grochów Wielki-Bródno)

Podziwiam jak to Ratusz w każdej dziedzinie, gdzie mam coś do powiedzenia robi tylko prostackie uniki, czekając aż umrę i nie będę przeszkadzał w urzędowaniu. Zajmuje się za to pozorowaniem konsultacji wśród ludzi przypadkowych, albo przypadkowych organizacji.

Wpływ nazw pętli i innych przystanków komunikacji miejskiej na bałagan nazewniczy (3)

Widać autor nie widział zdjęcia tramwaju z tablicą Grochów-Waszyngtona (w ten sposób poradzono sobie z brakiem nazwy lokalnej). Być może też postanowił historię nagiąć do czasów dzisiejszych, uznając to za incydent.

Mamy nowość: zarondzianie (zamiast zaprażania) nieprawdą

Na starych zdjęciach podpisuje się to miejsce (nie odczuwano tego jako plac, bo nie było zabudowy!) jako skrzyżowanie Grochowskiej i Waszyngtona lub jak na zdjęciu powyżej, gdzie widać też, że komunikacja miejska nadal używała napisu WIATRACZNA, jak wtedy, gdy nie było nawet alei Waszyngtona. Po prostu wtedy ulica Wiatraczna była jedynym lokalizatorem miejsca na ul. Grochowskiej.