No i mamy kolejny skandal nazewniczy

Poraża bezmyślność nadających i zatwierdzających nazwy, ale także używających ich. Nie myślą oni o tym, że system informacyjny powinien być spójny, a bałaganu należy unikać. Miejscowym wszystko jedno, a przecież system informacyjny jest także dla nietutejszych i musi być spójny z literaturą.

Syrenka Praska na nie-Pradze

Opowieści o „skomplikowanej historii naszego miasta” i dalsze zaprażanie „związaniem dzieła z Pragą” świadczy o chęci rozmydlenia problemu. Przywołuje się tu książkę powstałą przy współpracy Towarzystwa Przyjaciół Warszawy. oddział Grochów, między wierszami widać próbując pokazać, że także oni zaprażają w prestiżowej publikacji.