Laminowany plan za 16 zł

Oczywiście 15,90 zł, bo taka sztuczka musi być. Daty wydania nie podaje się teraz, żeby zawsze udawały nowe. Plany Warszawy kupuję co jakiś czas, żeby monitorować ich jakość, czyli ilość błędów. Wydawać się może, że przecież już tyle prawdy rozpowszechniłem przez prawie dziesięć lat, że powinno się poprawiać. Niestety, gdy mamy niekompetentnych redaktorów to może się i pogarszać, jak pokazuje ten plan. Widać skutki zupełnego braku działań Ratusza. Szczegółowego oglądu dokonałem tylko na obszarze dzielnicy Grochów-nie-Praga-Pd. Skala bałaganu poraża. Widać, że umieszczono tu nazwy pochodzące z różnych parasystemów, a do tego przerysowano ze starszych planów. Jak wiadomo powoduje to precesję, czyli płynięcie tych nazw, które wręcz potrafią opuścić teren, którego dotyczą.

Przejrzyjmy od międzytorza na północy poczynając, (opisuję razem z wadliwymi nazwami miejskimi). Mamy tam dzielnicę Elsnerów, ale w okolicach stacji Zacisze-Wilno. Pętla Elsnerów jest na Dotrzymie, która jednak jest niepodpisana. Idziemy niżej: Targówek Fabryczny na Utracie, a Utrata na Antoninowie (nie podpisany). Na przeciwko nastawni Antoninów jest pętla o zabójczej nazwie Zajezdnia Utrata, dano zmienionej na Utrata, bo ludzie zaczęli nazywać zajezdniami pętle.

Międzytorze południowe to stacja techniczna Grochów, której nazwę obwożą wagony po świecie. Tam nie ma jednak żadnych nazw prawie. Za to nazwa Kozia Górka jest prawie na (niepodpisanym Emilianowie), daleko od stawu Kozia Górka, ale wzdłuż ulicy o tej nazwie.

Grochów Wielki i Mały

Gocławek prawdziwy jest niepodpisany, ale jest tam stacja Gocławek (dobrze nazwana) i nazwa pętli Gocławek Wschodni na zachód od tej stacji i na wschód od źle nazwanej pętli tramwajowej Gocławek, której nazwa jest nisko na Witolinie (Grochowie Małym) zupełnie oderwana.

Schodząc na południe mamy dzielnicę wzdłuż ul. Grochowskiej. Kamionek (gdzie ta nazwa), Grochów (nazwa ginie w planie raz wymieniona, bo reszta to ma być Gocławek, jak obszar MSI mimo że to Grochów Mały – też ginie). Jest jeszcze nazwa Osiedle Młodych i już. Aha! Nazwa Wiatraczna to miały być nazwy pętli (tramwajowej i autobusowej), ale cokolwiek za wysoko i za daleko na wschód.

Na Pradze prawdziwej (w dzielnicy administracyjnej, której przysługuje taka nazwa), Żerań znajduje się tam gdzie trzeba, ale tam gdzie jest fabryka samochodów nie ma nazwy Pelcowizna (babcia się tam urodziła!), ale jest Śliwice, oznaczająca małe osiedle. Golędzinów jest prawie dobrze. No i widzimy most Gdański, a obok „kolejowa nitka” bez nazwy (Przy Cytadeli). Ponieważ most kolejowy Średnicowy jest podpisany, więc od razu widać skąd się biorą wymysły typu „kolejowy most Gdański”. Dla przypomnienia nazwa most Gdański (drogowy) obowiązuje od 1959 roku, a mosty Przy Cytadeli to historia z XIX w. Jakim prawem dopuszcza się bajzel i tu?

Potem brak nazwy Nowa Praga, ale jest Praga II. Dalej mamy nazwę Praga w rejonie skrzyżowania Ząbkowskiej i Brzeskiej, a więc daleko od Wisły, chociaż tam jest jej centrum. Na szczęście nie ma absurdalnej nazwy Stara Praga. Są za to Szmulki (żargon) zamiast Szmulowizna, jak jet oficjalnie. Nie ma Michałowa, czyli ważnej części tejże Szmulowizny. Brakuje oczywiście nazwy Skaryszew, choć kilka nazw, widać, że przywraca się na planach.

Poniżej ul. Grochowskiej mamy kolejne wykwity dezinformacji. Przede wszystkim nie wiadomo, że Stadion Narodowy i Park Paderewskiego (o żadnym Paderewskim na planie mowy nie ma!!!) to Saska Kępa. Ta nazwa dotyczy tylko obszaru między al. Waszyngtona i al. Stanów Zjednoczonych. Nazwa Kamionek, umieszczona na Kamionkowskich Polach Elekcyjnych (park) nijak się nie odnosi do dzielnicy położonej na północ od Grochowskiej, gdzie jest serce Kamionka.

Park Skaryszewski jakby nie był imienia Paderewskiego

Przypadkowo znalazłem nazwę osiedle Kinowa. Potem wielki napis Praga Południe – jedyny czytelny bez szukania. Dalej widać dopiero nazwę osiedle Ostrobramska w rejonie ulicy Sulejkowskiej, przekraczającego nawet ulicę Zamieniecką! Jest to oczywista bzdura. Za to na obszarze osiedla Ostrobramska (na Witolinie, wzdłuż Ostrobramskiej) jest nazwa Witolin. Obok nazwa pętli autobusowej o tej nazwie…

Gocław i Bluszcze

Fragment „gocławski” to dopiero dzieło sztuki. Co prawda nazwa Gocław jest w miejscu wsi Gocław, ale nie bardzo widać jak się do tego mają osiedla wewnątrz obwodnicy. Nazwa Bluszcze jest znów „gdzieś w polu”, choć przecież śladem po wsi Bluszcze jest wygięcie ulicy Fieldorfa, a węzeł Wał Miedzeszyński powinien nazywać się właśnie Bluszcze. Nazwę prowizoryczną (z czasów budowy) węzeł Marsa zaznaczono na czerwono, choć przecież to już dawno rondo Ignacego Mościckiego, co jest napisane też.

Jakość informacyjna tego planu jest więc żadna i tak naprawdę powinno się żądać zwrotu pieniędzy. Zachowuję go tylko jako dowód jak to pracują służby Ratusza, nadzorując naprawdę bajzel powodowany przez kiepskich redaktorów, którzy odpisują od siebie, nie biorąc żadnej odpowiedzialności za jakość. Wydawnictwa różne drukują to bezkrytycznie, a Ratusz przejmuje wszystkie błędy z nich, choć to nie są dokumenty!

Tu opisałem tylko to, co dotyczy dzielnicy grochowsko-praskiej, ale tego typu błędy są na całym obszarze Miasta. Niby przywraca się nazwy pomijane przez lata, jak Zbarż i Szopy Polskie, ale znów są one nie tam gdzie trzeba. Po prostu chaos.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

2 myśli na temat “Laminowany plan za 16 zł

  1. ZTM znów nadesłał bzdury o tym, że przeanalizowali i na pewno nazwy mostów kolejowych nie zmieszczą się na ichnim planie. Jest to skandaliczna niekompetencja, bo przecież im nawet pokazałem, że się nic ni stanie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s