Jakość pracy twórców i zatwierdzających plany (IV)

No i czas na Grochów, czyli dominującą część dzielnicy administracyjnej o błędnej nazwie Praga Pd. w obecnym wcieleniu. Okazuje się, że nawet na planie z 2010 roku (może i później) można zobaczyć Ostrobramską jako Trasę. Takie są skutki niechlujstwa sprzed lat i kiepskiego poziomu redaktorów. Niby wszystko ładnie wygląda, ale trudno zgadnąć co jest prawdą.

Plan z 2010 r. pełen błędów. Ostrobramska udaje Trasę, Witolin i Os. Ostrobramska są czcionką sugerującą, że Os. Ostrobramska jest ważniejsze i nie jest na Witolinie, autobusy zaznaczone na czerwono, choć czerwone zawsze były tramwaje. Słowo Gocławek zaczyna się u drzwi Dworku Grochowskiego.

No i Gocławek mamy na Grochowie Małym-Witolinie, ale też na Gocławiu – koło ulicy Perkuna!

Bluszcze, choć wyraźnie widać ich granice i miejsce gdzie znajduje się pompownia Bluszcze – są zaznaczone gdzieś na Lasie. Strzałki nie wiadomo co znaczą. Na zdjęciu nagłówkowym płot z reklamami wyznacza kierunek granicy Bluszczy na Gocławiu.

Na górze, koło nazwy osiedla Iskra widać przedwojenną granicę Warszawy i Bluszczy. Pompownia Bluszcze jest na końcu ul. Tatarkiewicza. Tymczasem nazwa Bluszcze jest na Lasie, a na planach użytkowych, znikła, a potem potrafiła zajechać i na Gocławek prawdziwy. Pomarańczowa granica obszaru urbanistycznego to dzisiejsza Trasa Siekierkowska. Nazwy Bluszcze zabrakło do nazwania przystanków.

Nie mam oczywiście więcej danych by ustalać w jaki sposób doprowadzono w Geodezji do tego typu bajzlu. Nie ja jestem od tego by ustalać prawdę (mogę to zrobić na zlecenie, którego nikt nie da!). Najpewniej jednak chodziło o przepisywanie danych niezweryfikowanych zamiast opierać się na źródłach. Już uczniowie w szkole wiedzą, że ściąganie grozi przepisanie charakterystycznych błędów…. Stało się to oczywiście za nasze pieniądze. Oznacza brak kompetencji eksploatacyjnych i tworzenie fałszywych wzorców.

Dziś wielu wmawia, że to nic takiego, bo po prostu w historii nazwy się zmieniają. Po co zmieniać jeśli się ludzie przyzwyczaili. Tak, ludzie się przyzwyczajają do każdej głupoty, zwłaszcza miejscowi. Sama niegodność z literaturą i mapami historycznymi doskonale jednak miesza w głowach. Tylko nieliczni mogą pokonać taką barierę.

Myślę, że tyle już wystarczy, by pokazać źródła fatalnych błędów w Miejskim Systemie Informacji i na planach użytkowych. Oczywiście także w ludzkich głowach. Nie można tego tak pozostawić; od tego jest kierownictwo, bo nadzorowało jakość i usuwało błędy. Mówienie, że ich nie ma jest niepoważne.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

PS. O tym, jak Geodezja wprowadzała bałagan świadczy też ta jej decyzja, gdzie Trasa jest określana prawidłowo (nie wiedziała lewica co robiła prawica):

fb @Grochow.Praga

eksploatyka.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s