Bo się ludzie przyzwyczaili czyli niechlujstwo

Ma być źle, bo się ludzie przyzwyczaili! Taką argumentację stosuje lud miast i wsi do blokowania wszelkich nieoczywistych od razu – napraw stanu istniejącego. Oczywiste to takie, które im bezpośrednio przeszkadzają. Np. zła trasa autobusu, dziura w chodniku, parkowanie samochodów ichnich lub tych przeszkadzających. Gdy powstają takie problemy jak omawiane na tym blogu, pojawiają się „aktywiści”, co im tylko przeszkadza jakakolwiek zmiana przywracająca stan prawidłowy.

Warto zacząć od przykładu Dworca Południowego, która to nazwa do dziś jest promowana w projektach miejskich, mimo że dworca kolei grójeckiej tam nie ma od lat. Nawet stację metra nazwano Wilanowska tak jakby nie było tam nazwy miejscowej, bo ta zanikła na planach jak wiele innych przez zwykłe niechlujstwo. Nikt nie przejmuje się stanem faktycznym. Nikt go nie zna.

Tymczasem okolica nazywa się Szopy (Polskie i Niemieckie). Nazwę tę nawet przywracają niektórzy redaktorzy planów. Tak też nazywała się stacja kolei wąskotorowej grójeckiej: Szopy. Żeby było ciekawiej – pętla tramwajowa obok została nazwana Służew (obecnie metro Wilanowska). Dotyczyła ona wsi poza granicami miasta, podobnie jak Gocławek na Grochowie Małym.

Hitlerowski zarządca kolejki zechciał się zabawić w dużą kolej i nawiązać do nazw jej stacji, nadanych po 1918 r. dla ujednolicenia. Zapewne mu się kojarzyła też ze słowem niemiecki Schuppen, czyli szopa, szopy. Nazwał więc tę stację Dworzec Południowy, jakby była ona równorzędna z dworcami dużej kolei.

Ponieważ miasto nie kontroluje w dostatecznym stopniu nazewnictwa nazwa ta była używana i po wojnie. Początkowo na pewno pamiętano jak było, a potem – tę historię można znaleźć jedynie w książkach miłośników kolei. Plany historyczne nie były dostępne, a większość nie zwraca na takie szczegóły uwagi.

Przez całe lata nazwa Dw. Południowy dotyczyła także komunikacji miejskiej. Tak nazwano pętlę autobusowo-trolejbusową. Mimo że obecnie ona też ma nazwę Metro Wilanowska – w projektach pojawia się znów nazwa Dworzec Południowy, co nie napotyka na sprzeciw. Ludziom jest wszystko jedno. Pojawia się np. zdanie „wolę mieszkać na Dw. Południowym niż na Szopach”. Przypominają się teksty tego typu: ja jestem z Saskiej Kępy i nie chcę Grochowa. Nie mam pojęcia co to z nazwa i mi się nie podoba. Powoduje to blokowanie prawdziwej wiedzy i niekompatybilność tej dzisiejszej z historyczną.

Kwatery Głównej to przecież zapis historii Dworku Grochowskiego, ale dla wielu to tylko nazwa ulicy i przystanku. Na planie widać przedwojenną granicę Warszawy „między dobrami Grochów I i Gocławek. D. to Dworek Grochowski, a nowa pętla tramwajowa Gocławek (nazwa miała wskazywać kierunek) znajduje się na Grochowie I czyli Małym. Napis Gocławek OBOK zabudowy Gocławka i na terenie grochowskim, nie oznacza, że Gocławek jest na Grochowie. Po prostu tak opisuje się mapy. A tego jednak zaczęła się jazda tej nazwy na zachód – po likwidacji granicy.

Co ich obchodzi to, że Dworek Grochowski znalazł się na Pradze i Gocławku? No nic – żeby było tak jak było. Może być hitlerowska nazwa, czy też opowiadanie, że bitwa grochowska była na Pradze. Zaprażanie nieprawdą Grochowa przy okazji inwestycji jest masowe. I nie dotyczy to hasło tylko PO, bo nawet patriotyczne i antykomunistyczne środowiska z PIS na czele nie mają zamiaru wspierać naprawy nazewnictwa. Czemu jest nazwa Kwatery Głównej? No pewnie była tu jakaś kwatera. Jaka? A bo ja wiem? Co mnie to obchodzi. Żeby nie było nieporozumień: bardzo często przyjezdni interesują się bardziej niż tutejsi, dla których wystarczyła zła nazwa pętli Gocławek, żeby weszły najgorsze obyczaje. Pętla nigdy nie była na Gocławku, a tak nazwał „fachowy” projektant obszar Miejskiego Systemu Informacji. Wszyscy wiemy jak reagują na to mieszkańcy Grochowa Małego…. Zamalowywanie lub zrywaniem nazwy Gocławek, który rzekomo dotarł do Zamienieckiej i Chłopickiego.

Bo się wszyscy przyzwyczaili… Podobnie ciągle nawet media nie mogą się oduczyć od powtarzania rosyjskiej nazwy Królewca, pochodzącej od człowieka, który podpisał decyzję o mordzie katyńskim. Pisałem o tym parę razy i publikowałem to potem. Żadnej reakcji! Bo się wszyscy przyzwyczaili i mają gdzieś…. Nawet jak ktoś wspomni to za niedługo wszyscy zapominają. Jak długo jeszcze dekomunizatorzy? Profesjonalne media mają swoje księgi zasad i tam powinno być wpisane, że Królewiec to Królewiec, a okolica węzła przystankowego Metro Wilanowska to Szopy, a nie Dworzec Południowy. Dla wszystkich powinno być oczywiste, że Dworek grochowski, gdzie umieścił Wyspiański kwaterę główną Chłopickiego to centrum Grochowa I, czyli Małego, a nie Praga i Gocławek. To wymaga tylko trochę staranności. Dziennikarze powinni wiedzieć dlaczego tak jest, a nie powtarzać byle co zasłyszane na ulicy. Tym bardziej Warszawski Transport Miejski musi wiedzieć, że na tablicy tramwaju powinien być Grochów Mały, a nie Gocławek….

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, varsavianista

Progress for Poland:

* Kto każe nam powtarzać nazwisko mordercy katyńskiego?

* KRÓLEWIEC: trzeba wpadać na pomysł?

4 myśli na temat “Bo się ludzie przyzwyczaili czyli niechlujstwo

  1. Dlaczego, w czasach, gdy walczy się o „niemieckie nazistowskie obozy” – niemiecka nazistowska nazwa Dw. Południowy używana jest w Warszawie i nikomu nie przeszkadza? Gdy dekomunizuje się ustawowo ulice – utrzymuje się, często na chama komunistyczny bajzel nazewniczy ze „Skaryszakiem” na czele. Wszystko ma zależeć od fiksacji i bałaganu myślowego?

    Polubienie

  2. Na tablicy tramwajowej można zaobserwować: obszar MSI Gocławek sięga aż do pl. Szembeka. jak to jest możliwe, jeżeli Dworek Grochowski (Kwatery Głównej) jest centrum Grochowa I czyli Małego, a pętla Gocławek w ogóle nie jest na Gocławku!!!! Bezmyslność projektantów i odbierających z Ratusza spowodowała tę sytuację, którą tak trudno naprawić!!!

    Polubienie

  3. A propos „dworca południowego”, ostatnio widziałem tekst o stacji Breslau Kleinbanhof, czyli Wrocław Dworzec Wąskotorowy, a dosłownie Wrocław Mały Dworzec. To od Kleinbahn, czyli mała kolej, kolejka… Nikt go nie nazwał Wrocław Wschodni… Tam nikt się nie bawił w kolejkę…

    Polubienie

    1. A jednak: na barykadzie przy przewróconym tramwaju widać tablicę kierunkową SŁUŻEW Dw. Kol. Grójeckiej. I tę nazwę też widać na planie z 1939 r.: St. Szopy (Dw. Kol. Grójeckiej). Okazuje się, że norma była chwiejna.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s